Dzisiaj: Joanny Zuzanny
Jutro : Boryslawa Grzegorza
czwartek, 24 maj 2018
godzina: 13:58

Rss Świat

Przesłanie BBC w ofensywnym spocie o tolerancji wobec LGBT.

Wejsc: 33

Departament Obrony USA ogłosił, że 4 Brygada Lotnictwa Bojowego, stacjonująca w Fort Carson, zostanie latem 2018 roku rozmieszczona w Europie. Celem jest zapewnienie wsparcia powietrznego dla jednostek stacjonujących w Europie.

Wejsc: 33

Bill Gates na łamach „Foreign Afairs” przekonuje do upowszechnienia technologii inżynierii genetycznej CRISPR, manipulującej genomem ludzkim i zwierzęcym. Ma ona „pomóc” w leczeniu różnych chorób oraz w tworzeniu nowej generacji żywności. Nowa technologia edycji genów wynaleziona kilka lat temu, obecnie testowana na mieszkańcach Chin wywołuje szereg dodatkowych nie zawsze pożądanych mutacji, zmieniając gatunki roślin i zwierząt na świecie.

Wejsc: 35

Przesłane przez w w Rss Świat

Armia Baszara al Asada przygotowuje się do ataku na ostatni region w pobliżu Damaszku, który znajduje się w rękach rebeliantów. Żołnierze syryjscy rozpoczęli już ostrzał okolic palestyńskiego obozu Jarmuk.

Wejsc: 33

Czas najwyższy, głośno i dosadnie powiedzieć to, co chyba już wszyscy myślący ludzie widzą, a tragifarsy nie ma końca. Polska Fundacja Narodowa to jest jedno wielkie pasmo nieszczęść i kompromitacji, całkowita porażka PiS i samego Jarosława Kaczyńskiego, o czym za chwilę. Na pytanie, co dobrego PFN zrobiła dla Polski odpowiedź jest tylko jedna i zawiera się w krótkim słowie – NIC. PFN nie włożyła jednego grama wkładu w ochronę dobrego imienia Polski, ale to jeszcze nie koniec. Prawdziwą tragedią jest fakt, że fundacja narobiła wielkiego bałaganu i naraziła dobre imię Polski na śmieszność. Przykłady mnożą się same, jak króliki, wystarczy wspomnieć głośny rejs używanym francuskim złomem, z kapitanem Kusznierewiczem na pokładzie.

Podsumowaniem tragicznego wymiaru funkcjonowania fundacji jest dzisiejsze doniesienie mediów o wynajęciu agencji PR, która ma dbać o dobry wizerunek… PFN i kontakt z mediami. Trudno to do czegokolwiek niż do kabaretu porównać, ręce i wszystkie pozostałe członki opadają do samej ziemi. Powinna ziemia zadrżeć, ale w zasadzie nic się nie dzieje. Pomimo coraz głośniejszej krytyki i to ze wszystkich stron, od lewa do prawa, fundacja wydaje się być teflonowa i wszystko po niej spływa. Wśród komentatorów prawicowych pojawiło się proste wytłumaczenie, że za wszystko odpowiada Gliński i jego ludzie, którzy robią dobrze Żydom i przez to są nietykalni. Mnie dwa razy do „spisków żydowskich” namawiać nie trzeba, ale mam też jako takie pojecie o sposobie funkcjonowania NGO, co nie pozwala mi przyjąć tak topornej interpretacji. Kto chce poznać fundację musi zacząć od zarządu i statutu. W przypadku PFN statut nie jest ważny, z grubsza wiadomo czemu to miało służyć, a do realizacji celu statutowego „ochrona dobrego imienia Polski” można wrzucić każde działanie, również tak idiotyczne, jak wynajęcie agencji PR.

Zarząd fundacji mówi znacznie więcej i przede wszystkim przeczy tezie, że za całość odpowiada Gliński z Żydami. Oto ten skład: Przewodniczący Cezary Jurkiewicz, członek zarządu Antoni Kolek i członek zarządu Maciej Świrski. Z tej trójki najbardziej znany jest Świrski, który zasłynął z naprawdę niezłych akcji, między innymi przyczynił się do wygranego procesu z niemiecką ZDF, jednak w PFN całkowicie się pogubił. Świrskiego rzeczywiście można uznać za człowieka Glińskiego, chociaż zdecydowanie więcej zawdzięcza Józefowi Orłowi, twórcy „Klubu Ronina”, Orzeł zasiada też w Radzie Fundacji. Tak przy okazji, rada fundacji w przypadku PFN to nic innego jak prezesi lub przedstawiciele spółek skarbu państwa, głównych sponsorów fundacji i tutaj problemu bym się nie doszukiwał, bo nie rada decyduje o projektach, rada za to płaci. Niewiele wiem o Antonim Kolku, poza tym, że to były dyrektor w gabinecie prezesa ZUS, gdzie pracował jeszcze w 2017 roku. Łatwo się domyślić, że jest człowiekiem z politycznego klucza, ale kto go do PFN wcisnął nie wiem.

Pozostaje do rozpoznania ostatni członek rady – prezes Cezary Jurkiewicz i to nazwisko jest treścią odpowiedzi na całą zagadkę nietykalności PFN. Pan Jurkiewicz jest szefem klubu PiS w Radzie Miasta Warszawy i szefem warszawskiego Klubu Gazety Polskiej, ale to nie te funkcje dały mu umocowanie na szczytach PiS. Jurkiewicz to przede wszystkim szef straży porządkowej PiS zabezpieczającej wszystkie miesięcznice smoleńskie z udziałem Jarosława Kaczyńskiego. Myślę, że nic więcej dodawać nie trzeba. Człowiek, który ma w życiorysie taki argument jest niemal święty i obojętnie, jakie kompromitacje w PFN zaliczył, zawsze się wykupi zasługami przy organizacji miesięcznic. Dopóki w PFN prezesem zarządu jest Cezary Jurkiewicz nikt tej fundacji, bez przyzwolenia Jarosława Kaczyńskiego, nie odważy się ruszyć. Dlaczego Jarosław Kaczyński nie przerwie żenady też w zasadzie wiadomo. Po zmarginalizowaniu Macierewicza, co doprowadziło do szału Kluby Gazety Polskiej, odstawienie na boczny tor Jurkiewicza, byłoby odebrane jako kolejne upokorzenie najwierniejszych z wiernych.

Wniosek? Nie Gliński i nie Żydzi stają za PFN, ale nietykalny Jurkiewicz i Jarosław Kaczyński, który jakoś nie może, czy nie chce podjąć jedynej słusznej decyzji personalnej, warunkującej oczyszczenia atmosfery wokół PFN. Kaczyński nie podejmuje tej decyzji z powodów oczywistych i obawiam się, że emocjonalnych także. Problem w tym, że sentymenty, niemożności i niekompetentny Jurkiewicz, który może i był wybitnym dowódcą straży PiS, ale prezesem PFN jest beznadziejnym, nie działają na rzecz dobrego imienia Polski, ale dobre imię Polski ośmieszają. Kto chce zmiany niech pyta Jarosława Kaczyńskiego o Cezarego Jurkiewicza, bo Gliński, Świrski i nawet Żydzi, z tymi wpływami równać się nie mogą.

Źródło foto: 
6
Wejsc: 32