Dzisiaj: Bogny Apolinarego
Jutro : Kingi Krystyny
poniedziałek, 23 lipiec 2018
godzina: 08:08
Kategoria: Wiara

 

 

Bóg stwarza nas, ludzi, jako swoje dzieci, ogarnia nas swoją miłością, chce widzieć w nas przyjaciół i posłusznych uczniów, wychowuje nas i upomina po to, aby kształtować nasz rozum i wolę dla dobra które możemy osiągnąć z Bożą pomocą w życiu doczesnym aż po wieczną radość obiecaną wszystkim poddającym się wychowaniu i prowadzeniu w czasie dla osiągnięcia pełni przekraczającej nieskończenie naszą ziemską drogę.

 

Władzę i obowiązek upominania przekazuje Bóg w różnym stopniu ludziom odpowiedzialnym nie tylko za siebie, ale i za innych bliższych i dalszych oraz za wspólnotę miejsca naszego życia, działania, świadectw, modlitwy, nadziei i wiary. Prorok Ezechiel jest wezwany i zobowiązany przez Boga do napominania i przestrzegania ludzi występnych, zdążających ku śmierci. Osobistą winą proroka byłoby milczenie wobec zła. Mówi o tym pierwsza lekcja w niedzielnej liturgii słowa Bożego 10 września (Ez 33,7-9). W drugiej lekcji św. Paweł ukazuje miłość, która nie wyrządza zła bliźniemu, trwa jako wzajemny dług (Rz 13,8-10). Zaś w Ewangelii upoważnia Jezus swoich uczniów do braterskiego upominania grzeszących i krzywdzących (Mt 18,15). Gdy widzimy wokół siebie nie tylko obojętność wobec zła, ale i zachętę do grzechu, wezwani jesteśmy do określenia swojej roli w granicach rozsądku, uczestnicząc we władzy związywania i rozwiązywania na ziemi ze skutkiem w niebie. Bóg pragnie więzi miłości z nami i między nami, a zarazem uzdalnia nas do rozwiązywania trudności i zniewoleń. Od naszej wiary i dobrej woli zależy, czy i w jakim stopniu będziemy uczestnikami władzy Boga objawionej w Chrystusie i w Kościele. Prawdziwa wiara połączona z jej praktykowaniem jest znakiem sprzeciwu wobec wszelkich postaw i przekonań niezgodnych z rozumem i powszechnym powołaniem do świętości. Wobec tymczasowego tryumfu niewiary i głupoty, widocznego w postępowaniu władz Unii Europejskiej, rozrywających więzy historii, tradycji, kultury i cywilizacji chrześcijańskiej, a zarazem dążących do zniewolenia i nowego rozbioru Polski, nie możemy być ani obojętni, ani poddani złu.

 

W trzech tomach Bożego wychowania, opracowanych przez Annę Dąmbską i opublikowanych przez Wydawnictwo Apostolstwa Modlitwy z Kościelnym imprimatur 20 lat temu, znajdujemy szereg rozmów we wspólnocie z Chrystusem Panem. Na słowa o. Jana jezuity: Dziś w świecie bardzo mało mówi się o Bogu w czasie spotkania 4 maja 1990 r., Pan odpowiada: Zobaczysz, jak umilkną i ucichną ludzie niereligijni, kiedy świat stanie na krawędzi istnienia; wtedy wszystkie ich spory wydadzą się im śmieszne i niemające żadnego znaczenia dla potrzeb ludzkości. 8 maja 1990 r. Pan mówi: Ważne jest abyście trwali we Mnie, strzeżcie się lekceważenia mocy zła i nienawiści; (…) jeżeli oprzecie się na opoce Moich praw, stanie się wasz wspólny dom krajem prawdziwie wielkim, wzorem dla powstającej z ruin, wygłodzonej i sponiewieranej w swej pysze Europy (…) Jeżeli nie odrzucicie Mnie, Ja was nie odstąpię, a wesprę całą mocą Boga Niezwyciężonego, zaś Matka Moja, Królowa Nieba, wspomagać was będzie.

 

W Niepokalanym Sercu Maryi mieszka pełnia umiłowania i uwielbienia Boga. W tej miłości jako naród i państwo my, Polacy, uczestniczymy. 8 września obchodzimy Święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, zwane w Polsce świętej Matki Bożej Siewnej, a cztery dni po urodzinach Maryi, są Jej imieniny, gdy 12 września wspominamy Najświętsze Imię Maryi w rocznicę wiedeńskiego zwycięstwa jazdy polskiej w roku 1683, po którym wódz i król Jan III Sobieski powiedział: Deus Vicit – Bóg zwyciężył.

 

Za przyczyną Królowej Polski modlimy się o zwycięstwo Boga w ojczyźnie, a do tego koniecznie potrzebne jest nasze nawrócenie ku miłości i szacunkowi do życia i prawu do życia każdego człowieka od poczęcia po naturalną śmierć. Mówił o tym wielokrotnie sługa Boży ks. Prymas Stefan Wyszyński, a 8 września 1970 r. powiedział w kościele Świętej Trójcy w Kobyłce: Obyście nie poddali się wygodnictwu, egoizmowi i wrogości życia! Obyście nie naśladowali modnych lalek, których pełne są teatry, kabarety, kawiarnie, redakcje. Obyście nie naśladowali kobiet wyśmiewających matki, które urodziły Polsce i Kościołowi trzecie, czwarte czy piąte dziecko.

Nie wystarczy powstrzymać ustawowo dzieciobójstwa z powodu podejrzenia lub stwierdzenia niepełnosprawności dziecka w łonie matki, chociaż takie zbrodnie są najliczniejsze w Polsce. Konieczny jest bezwarunkowy szacunek dla życia każdego poczętego dziecka, także z powodu czynu przestępczego lub zagrożenia zdrowia lub życia Matki  Zabójstwo aborcji jest samobójstwem – powiedział św. o. Pio.

 

W obliczu kolejnego aktu agresji wobec Polski ze strony władz niemieckich, określających w znacznym stopniu wrogą nam politykę Unii Europejskiej, przypominam słowa Chrystusa Pana dla Niemców: Ich czyny osądzą ich przed światem. Oczekiwałem od nich wstydu i żalu za to, co uczynili ze sobą i względem innych narodów. Dałem czas na poruszenie sumień, na naprawienie krzywd, na postanowienie zmiany i zwrócenie się ku Mnie. Lecz oni pewni swej bezkarności, zwrócili się ku światu, na jego bogactwach budując swoją przyszłość, nie chcą się zmienić, nie Mnie pragną lecz władzy, bogactwa i mocy, by znowu powrócić do dawnych błędów. Dlatego nie ostrzegam ich, że przyszłości dla nich już nie ma. Zakończą swój żywot jako państwo w pełni swych nieodpokutowanych win  (Boże wychowanie, cz. III t. 1, s. 75).

 

Chrystus Pan daje Polsce znaki ocalenia i wywyższenia, i ukazuje warunki, które trzeba spełnić. Pozwólmy naszemu Królowi sprawować władzę miłosierdzia nad nami.

Warszawska Gazeta 8 – 14 września 2017 r.

KOMENTARZ TYGODNIA

 

Ks. Stanisław Małkowski