Dzisiaj: Damazego Waldemara
Jutro : Dagmary Aleksandry
poniedziałek, 11 grudzień 2017
godzina: 18:16
Kategoria: Wiara

 

 

„Nie ma władzy, która by nie pochodziła od Boga”, pisze św. Paweł w Liście do Rzymian, w sąsiednim wierszu po wezwaniu: „Nie daj się złu zwyciężyć, ale zło dobrem zwyciężaj” (Rz 13,1; 12,21). Jest władza polityczna i duchowna, ludzka i diabelska, władza Bogu wierna i niewierna, władza chrześcijan i władza pogan, władza służebna wobec dobra i życia oraz władza prześladująca, zniewalająca, zabijająca, totalitarna. Zdolność sprawowania władzy może więc być poddana prawu Bożemu albo oddana mocy bezprawia. Jezus nie przyjmuje władzy od szatana w czasie kuszenia, bo jest w pełni posłuszny woli Ojca, sprawując władzę jako służbę, aż powie przed Wniebowstąpieniem: „Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi”. (Mt 28,18). Swoją władzą dzieli się Jezus z uczniami świadomymi, że „trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi” (Dz 5,29).

 

Władza Bogu posłuszna staje się znakiem sprzeciwu wobec władzy zła, czego wzorem i przykładem są męczennicy, a wśród nich bł. ks. Jerzy Popiełuszko, wierny do zadanej mu śmierci, prawu Bożemu zawartemu w Dekalogu i w Ewangelii. Zarówno władza polityczna jak i władza duchowna może wejść na drogę buntu przeciwko Bogu i Jego woli. Przywódcy żydowscy nie chcieli uznać władzy Chrystusa, chociaż wobec świeckiej władzy pogan okazywali uległość. Władza polityczna staje się władzą szatańską wtedy, gdy przypisuje sobie Boską zdolność decydowania co dobre, a co złe, wbrew Bogu.

Darowana jest nam umiejętność ocenienia ludzkich, ale i nieludzkich władz w świetle prawdy i prawa. Użytek z tej umiejętności może wiele kosztować, aż po utratę znaczenia, własności i życia.

 

Czytania mszalne 31. niedzieli zwykłej 5 listopada ukazują nieposłuszeństwo Bogu Królowi okazane przez kapłanów i uczonych w Piśmie Starego Przymierza. Ich błąd polega na niewierności głoszonym naukom poprzez czyny spełniane dla własnego wywyższenia, kosztem uzależnionych od siebie ludzi, bo sobie przypisują władzę ustanawiania hierarchii społecznej dla swoich korzyści na drodze krzywdy poniżonych i obciążonych „ciężarami wielkimi i nie do uniesienia” (Mt 23,4).

W drugiej niedzielnej lekcji, w liście do Tesaloniczan św. Paweł ukazuje postawę miłości, skromności, pokory i dobroci, przeciwną faryzejskiej pysze. Wzorem do naśladowania jest Jezus Chrystus i wierni Jemu uczniowie. Zakłamanie przywódców żydowskich czyni ich niezdolnymi do przyjęcia prawdy przez Chrystusa głoszonej i potwierdzonej cudownymi znakami. Żaden cud, aż po wskrzeszenie Łazarza i pusty grób zmartwychwstałego Pana, nie poruszył ich zaskorupiałych serc i nie rozgrzał lodowatych sumień. A jednak są na świecie ludzie spragnieni prawdy, gotowi jej szukać i budować wspólnotę miłości, wiary i nadziei. Tacy ludzie są mocą Kościoła, pozwalają siebie uratować i ratują innych. Ich pochwałę wygłosił ks. prymas Stefan Wyszyński w warszawskim kazaniu z 6 listopada 1960: „W człowieku są przedziwne siły prawdy, które ujawniają się w całej jego postawie intelektualnej i duchowej; są one sprzymierzeńcami wszystkich prawdomównych i nauczających w prawdzie. (…) Jest to zagadnienie wewnętrznej solidarności tych, którzy są w prawdzie, i tych, którzy dostępu do prawdy szukają. Jest to cudowna wspólnota prawdy, wyrastająca z naturalnej postawy i psychiki osoby ludzkiej, uratowanej – rzecz znamienna – nawet po doświadczeniu grzechu pierworodnego”.

 

Grzech odrzucenia Boga popełniony przez naszych prarodziców w raju, dziedziczony jako grzech pierworodny, obciążający naturę ludzką, potwierdzony przez nienawiść wobec Chrystusa, nie zniweczył dobra zawartego w człowieku noszącym w sobie obraz Boży i powołanie do nieśmiertelności we wspólnocie wiecznej ojczyzny. Człowieczeństwo po grzechu Adama i Ewy jest wprawdzie częściowo zepsute, ale nie unicestwione. Wywyższa człowieczeństwo Bóg stając się człowiekiem i przyjmując ludzką postać od Niepokalanej Maryi Matki. Szatan, kierowany zawiścią, chce ludzi unicestwić, zabić, odebrać na zawsze Bogu, pogrążyć w piekielnej otchłani bez wyjścia. Na drodze ku samobójstwu można jednak zatrzymać się, póki doczesność próby trwa. Gdy dążenia samobójcze ogarniają już nie tylko poszczególnych ludzi, ale całe społeczeństwa i narody, co szczególnie widoczne jest w kilku krajach Europy Zachodniej, nagląco ważne jest wytrwałe głoszenie Ewangelii życia, razem z modlitwą o ratunek z góry, gdy o własnych siłach nie sposób wyjść z doliny śmierci, nie tylko zadanej, ale i wybranej przez wielu wezwanych do życia w jedności z Bogiem Stwórcą i Zbawcą.

„Czyż nie mamy wszyscy jednego Ojca? Czyż nie stworzył nas jeden Bóg? Dlaczego oszukujemy jeden drugiego?”, pyta prorok Malachiasz (2,10). Skoro oszustwo dotyczy i ciała, i duszy, spraw osobistych i społecznych, prywatnych i publicznych, władza prawdy powinna ogarnąć wszystkie dziedziny życia. Tę władzę uobecnia i darowuje Chrystus Król. Poddajmy się więc Jego panowaniu jako Króla Polski razem z Maryją Królową Polskiej Korony.

Królowa i Król chcą panować w Polsce razem. Wszyscy święci i dusze czyścowe módlcie się o wypełnienie się tej woli dla naszego ocalenia.

 

Warszawska Gazeta 3 – 9 listopada 2017 r.

KOMENTARZ TYGODNIA

 

Ks. Stanisław Małkowski